Miesięczne archiwum: Listopad 2015

miks1

Drożdżowe rogaliki.

Wolny dzień, jakim było minione Święto Niepodległości, zainspirowało moją koleżankę z grupy, aby wspólnie zrobić drożdżowe rogale z przepisu, który otrzymała od swojej mamy. Nieśmiało podjęła decyzję, że skoro jest nas „tak dużo” (aż 4 ciastkarki!) i mnóstwo pyszczków do wykarmienia najbliższych osób, zrobimy z dwóch porcji. Przyznam szczerze, że było to dobre posunięcie, gdyż wyszły na prawdę przepyszne! (To nie tylko moja opinia ;-) Chciałabym też serdecznie podziękować Martynie za zorganizowanie spotkania i mam nadzieję, że mama będzie Ci częściej wysyłała przepisy!  Zamieszczam przepis wraz ze zdjęciami.
P.S. Po raz kolejny przekonałam się, że gdzie kucharek 4 tam stanowczo JEST CO JEŚĆ!

Składniki na około 25 rogalików :

  • 5 dag drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 25 dag masła/margaryny
  • 2 jajka
  • szczypta soli

Nadzienie :

  • marmolada
  • dżem (gęsty!)
  • orzechy, rodzynki

Wierzch : posmarować rozbełtanym jajkiem przed pieczeniem

Składniki za wyjątkiem masła powinny być w temperaturze pokojowej.
Drożdże rozetrzeć w misce ze śmietaną i cukrem. Odstawić na chwilę, przykryć czystą ściereczką.
Mąkę przesiać na stolnicę/stół/dużej miski, dodać posiekane masło, jajka, szczyptę soli oraz przygotowane wcześniej drożdże. Aneta tutaj wykorzystała „technikę kopczyka z dołkiem” i dzielnie wyrabiała ciasto. ; – ) Uformować kulę, owinąć w folię i wstawić do lodówki bądź zamrażarki na 20-30 minut. Według przepisu taką kulę trzeba podzielić taką kulę na 4 części i rozwałkować w formę okręgu cieniej niż na pierogi. Okrąg pociąć na 8 trójkątów (najlepiej w formie gwiazdki). My dzieliłyśmy i wałkowałyśmy względem uznania. Na brzeg ułożyć nadzienie i zwijać w kierunku środka. Tak uformowane i posmarowane jajkiem rogaliki układać na wysmarowanej blaszce i piec góra-dół w temperaturze 180 stopni C do uzyskania złotego koloru (około 20- minut).
Po wyjęciu rogaliki można oprószyć cukrem pudrem, polać lukrem, czekoladą, posypać orzeszkami – co dusza zapragnie. :-)
Spisałyśmy się na medal!
M.

miks1

rol2 rol4rol1

Ciasteczka czekoladowo-czekoladowe.

Wczoraj naszła mnie ochota wypróbowania pierwszy raz ciasteczek ze szprycy. Jako że nie posiadam profesjonalnego sprzętu (jeszcze!) zabrało mi to dosyć sporo czasu, ale warto było. :-) Przepis znalazłam na mojej ulubionej stronie,ale nie byłabym sobą gdybym go nie „udoskonaliła” wedle mojego uznania. :-) Kruche, piaskowe, czekoladowe ciasteczka, „na raz” do buzi, idealne do herbatki.
Składniki :

  • 200 g masła (kostka) w temperaturze pokojowej
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 175 g mąki pszennej
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 3 łyżki gorzkiego kakao
  • 1 cukier wanilinowy

Do przełożenia :

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 30 g masła

(wyszło mi około 50 ciasteczek po złożeniu)

Na wysokich obrotach miksera utrzeć masło i cukier, aby powstała puszysta masa. Stopniowo dodawać resztę składników, cały czas miksując. Gotowe ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego. Na blaszce wyłożoną papierem do pieczenia formową ciasteczka wielkości monety pięciozłotowej. Piec w 180 stopniach przez około 15 minut (do kruchości).
W czasie gdy ciasteczka stygną, rozpuścić w kąpieli wodnej czekoladę połamaną w kostki i masło, aż nabierze jednolitej konsystencji. Poczekać aż czekolada się zestali, aby nie była za płynna i łączyć ciasteczka.

ciastka poł

cIMG_4532